Łodzią z PET-ów po Łabie do Hamburga

.Na oryginalny sposób spędzenia wakacji wpadło pięciu młodych Czechów. Pod koniec lipca wybrali się  zbudowaną przez siebie z plastikowych butelek łodzią na 900 km  trasę z rodzinnego Nymburka do portu w Hamburgu. A zaczęło się wszystko od szaleńczego ,zdawać by się mogło pomysłu. ‘jesienią postawiliśmy na naszym osiedlu kontener z prośbą aby mieszkańcy wykorzystane butelki nie niszczyli tylko  w całości wrzucali do naszego kontenera. Już w marcu mieliśmy ich wystarczającą ilość”- powiada jeden z inicjatorów Jakub Bureś.

 W rezultacie zmontowali swą lodź  z ponad 5 tysięcy butelek, a napęd w łodzi to zainstalowane na burcie  pedały od rowerów wodnych. Czterech członków załogi „kręci „ nogami, a   na zmianę  pokonuje trasę samochodem  starając się o zaopatrzenie, służąc jako podręczny magazyn itp. Cała lodź wykonana jest zresztą z materiałów odpadowych, nawet  kajuta.I choć w dzień panuje w niej upał, to jednak wieczorem i w nocy cała załoga  znajduje tu miejsce do spania, albowiem wieczorem łódż przybija do nadrzecznych przystani,. Planują, że w połowie sierpnia dopłyną do  celu w Hamburgu, choć może się zdarzyć,że i poźniej  ponieważ  jak mówią  nigdzie się im nie spieszy i płyną w spacerowym tempie pokonując dziennie ponad 20 km. Na zdjęciu CTK -  oryginalna łódź  na drodze do celu.

 

jankiel
stara_kuznia