Na wiśnickim zamku. Zjazd pięciu pokoleń jednej rodziny

ii zjazd rodziny wyrwiczw- 2 040Po raz drugi już na przestrzeni trzech ostatnich lat–w Nowym Wiśniczu w woj.małopolskim spotkali się przedstawiciele pięciu pokoleń rodziny Wyrwiczów, od wieków związanych z tym uroczym miasteczkiem. Tutaj, bowiem w XVI w sprowadził protoplastów tego rodu z dawnych kresów Rzeczypospolitej Piotr Kmita wielki marszałek koronny i wojewoda krakowski. Do dziś na wiśnickim cmentarzu zachowały się rodzinne grobowce z XIX w. Najstarsza uczestniczka zjazdu liczyła 87 lat, a najmłodsza zaledwie 8 miesięcy

 

 

Skąd się wzięła idea wielkiego rodzinnego spotkania pokoleń? Jedni z uczestników twierdzą, że wynikła z naturalnej potrzeby by młodsze pokolenia spotkały się ze sobą, poznawały i zacieśniały rodzinne więzi, by przypomnieć patriotyzm i pracowitość naszych przodków, tak, aby były one nie tylko powodem do chluby pokoleń, lecz także stanowiły dziś wzorce obywatelskich cnót i postaw godnych naśladowania.Inni natomiast uważają, że w dzisiejszych czasach tego rodzaju spotkania rodzinne są znakomitą okazją nie tylko do kontynuowania tradycji, ale także nowych form rodzinnego wypoczynku ze „ szczyptą” historii w tle. Wszystkim natomiast przypadło do gustu motto tegorocznego zjazdu zawarte w posłowiu do książki prezentującej historię rodu Wyrwiczów, niezwykle starannie udokumentowanej przez z Andrzeja Sznajdera z Sieradza, które to brzmi: „ „Nikczemne są narody, które nie znają swojej historii, niewiele warte są rodziny, które nie pamiętają swych przodków, a o której to książce autor mówi tak: „Silva rerum”-„las rzeczy”, tak z łacińskiego zatytułowałem dziewięciotomową historię rodziny, w dawnych, bowiem czasach tytuł ten oznaczał księgę rodzinną lub domową, w której zapisywano dorywczo różne ważne wydarzenia.

 

Materiały do niej gromadziłem prawie pięćdziesiąt lat. Pierwszą próbą zmierzenia się z historią rodu była wydana w 2004 r.” Historia rodu Wyrwiczów, która poprawiona weszła w skład „Silva rerum”. Inspiracją do jej napisania były opowieści mojej babki Placydy z Jucewiców Wyrwiczowej. To ona „ zaraziła” mnie dziejami rodu oraz historią Polski, Litwy i Rusi”.

Z inicjatywy dyrektora Zamku Lubomirskich w Wiśniczu pani Renaty Jonek i burmistrza miasta Stanisława, Gaworczyka spotkanie pokoleń odbyło się na zamku, a przez dni zjazdu burmistrz przekazał symbolicznie władze nad miastem uczestnikom zjazdu uznając drugi już zjazd przedstawicieli rodu Wyrwiczów za ważne wydarzenie służące zarówno promocji miasta jak i kształtowaniu obywatelskiej postawy wyrażanej nie tylko w pamięci o czasach i ludziach minionych, ale także o rozbudzaniu i formowaniu współczesnych postaw patriotycznych.

 

Zjazdy rodziny Wyrwiczów w mieście gdzie rozpoczęła się polska historia rodu odbywają się dzięki ogromnemu wysiłkowi społecznemu i organizacyjnemu m.in. Elżbiety, Stanisława i Małgorzaty Wyrwicz z Warszawy, którzy potrafili dokonać tego, iż coraz więcej potomków rodu nawiązuję ze sobą serdeczne nici przyjaźni, odnawiać dawne więzy rodzinne, ukazuje swym dzieciom wzorce patriotyzmu i wartości wychowawcze rodziny.

 

jankiel
stara_kuznia